Powered By Blogger

piątek, 18 listopada 2011

I failed my driving test!

Z przykrością zawiadamiam ,że nie udalo mi się zdać po raz 2  teraz to juz bede pisać na ten temat jak zdam dopiero ,przeraża mnie myśl o tym ,że będę musiała przechodzić o raz kolejny jaaa nie ma chyba nic gorszego niż ten stres.. nie pamiętam,żebym się tak stresowała przed maturą,,stresowałam się ,ale nie tak ,że nogi mi się trzęsły.. trzymając nogę na sprzęgle poprostu sama do siebie mówiłam "przestań głupia giro!" ale była głucha na moje prośby eh.. i tak o to spwodowałam zagrożenie ruchu i egzaminator dał po hamulcach..byłam lekko zdezorientowana bo nic złego nie zrobiłam on uważa ,że mogłam doprowadzić do czołowego zderzenia ze śmierką ,głupi palant co było nie prawda bo sokojnie mogłam przejechać ,ale cóż oni są mądrzejsi :P as always .. Dzisiaj jak co piątek udajemy się z Pati, Korcią i resztą dziewczyn na karaoke mam nadzieje ,że choć tym razem uda nam się to uwiecznić jakimś nagraniem :D żeby mieć więcej wspomnień.. i mam nadzieje,że nie będe pić jutro czeka mnie kolejna impreza tym razem urodzinowa Pacia ma geburstag :D relacje z tego w następnej notce :D

poniedziałek, 14 listopada 2011

M.


Właśnie słucham nowej płyty Mariny Łuczenko i nawet mi się podoba:) muszę się troche rozluźnić przed swoim kolejnym podejsiem do egzaminu na prawo jazdy .. fsiuuuuu ,ale stres jest ogromnyy albo obleje albo bede oblewac :P mam nadzieje,że to drugie ,bo nic fajnego w takim stresowaniu się.. zimne poty i wgl.. brr coś strasznego. Przeraza mnie nadchodzaca zima i to zimno jakie bedzie jaaaaaaa..

czwartek, 10 listopada 2011

Let's play a love game

MIŁOŚĆ TO GRA,ale jak grasz i przegrywasz to już się potem nie chce grać.A jeśli na jedną grę postawisz wszystko co masz-WSZYSTKO, a potem się okaże ,że jest pewna przegrana to...eh masakra.Potem przestajesz grać,a za jakiś czas znów wchodzisz do gry.
Tym razem do innej,ale i tak już nigdy nie postawisz wszystkiego,bo boisz się tyle stracić...

środa, 9 listopada 2011

baby



Czuje sie teraz jakos beznadziejnie .. nie wiem czemu, chyba za duzo siedze w domu. Wszystkie moje koleżanki pracuja ,a ja wciąż siedze w domu.. czuje sie tak jakby moje zycie traciło powoli sens,widze jak traci barwy eh nienawidze tego uczucia.Ostatnio obudził się we mnie instynkt maciezynski coraz czesciej mysle o tym,że bardzo chciałabym miec dziecko było by tylko moje ,dawałoby mi powodu to śmiechu,złości ,smutku i przynajmniej wiedziałabym skad mam taki nastroj jaki mam,pozatym czuła bym się potrzebna miałabym dla kogo żyć..



wtorek, 8 listopada 2011

magia zdjec

Nareszcie mam nowe zdjecia i zepsuta klawiature bo byłam taka mądra i ja nie chcacy załalam :( no dobra moze nie tak nie chcacy bo % działały ale ciiii :D jestem bardzo zadowolona z moich artystycznych dziel uwielbiam robic i obrabiac zdjecia juz w sumie zapomniałam jaka to frajda.. dzis poszam spac nad ranem bo z wielkim zapałem siedziałam i upiększałam Marty zdjęcia:D  kocham to co robie zdecydowanie :D

pochwale sie moim dziełami zaczne od mojego odkrycia czyli Patrycjii :*

To zdecydowanie najlepsze zdjecie jakie moglam jej zrobic ,wrzuce jeszcze jej 2 portrety



No i Martusiaa :*




Moje będe wrzucać do notek wkońcu jakieś nowe mam :D
Dziś wrzuce tylko jedna Jesienny portret


Buziaaczki ,albo jak to jest w plotkarze xoxo  :*

czwartek, 3 listopada 2011

stay

To uczucie... gdy piosenka której słuchasz pasuje do sytuacji w jakiej się właśnie znajdujesz'

http://www.youtube.com/watch?v=ENJOsZyJjEo 


halloween 2011

Po weekendowym szaleństwie dopiero dzisiaj doszłam do siebie ;) w życiu tyle nie imprezowałam jeeej ,ale dobrze,że wiem kiedy powiedzieć sobie stop ;-) bo wcześniej nie umiałam i włączała mi się lampka dopiero jak nie mogłam już na nogi :D
Nie ma to jak przebrać się na Halloween i przez jedną noc nie być sobą ,ale czy ja już nie jestem na to za stara hehe :D tej upiornej nocy byłam Lady GaGą :D haha chociaż na chwile , myślałam,że swoich włosow nie doprowadzę do ładu po takiej ilości lakieru ,ale jednak się udało chociaż bałam się je czesać bo już miałam wizje ,że przyklejają się do szczotki i mam łyse placki jednak wyobraźnia działa :D





Wcale nie było tak łatwo się wystylizować :P najgorzej to chyba z make-upem ,który zajął mi godzine i wciąż było coś nie tak ,wiadomo,że gdyby zajeła się tym prawdziwa makijażystka to pewnie i wyglądałabym podobnie ,ale przez puszki chyba wiadomo kim byłam :P 

W sobote była impreza halloweenowa ,ale oczywiście ja i Pati jesteśmy inne więc przebrałyśmy się w poniedziałek ,bo wtedy przecież jest halloween :P jak na odmiennych przystało nikt inny się nie przebrał ,a dlatego ,że jesteśmy inne dostałyśmy drinki za przebranie na koszt firmy :D teraz chyba wiem co przeżył Dj który jako jedyny był przebrany w sobote współczuje mu zmywania makijażu  hehe