Powered By Blogger

środa, 18 stycznia 2012

friends

Mam obok siebie kilka wspaniałych osób , dzięki którym bardzo dużo zawdzięczam.. one nie starają się mnie oceniać , tylko zrozumieć .. zawszę pomogą ,wysłuchają i dziękuje im za to bardzo,ale jednocześnie przepraszam,że wciąż mówie tylko o sobie.. Co nie znaczy,że nie chcę słuchać tego co wy macie mi do powiedzenia, możecie na mnie liczyć tak samo jak ja na was ,bo na tym polega przyjaźń by nie tylko brać,ale też dawać <3 kocham was ,kocham Cię sorella :*


Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać!

Życie polega na nieustającej walce z otoczeniem, z własnymi słabościami.
Dążymy do spełnienia własnych celów, robimy wiele błędów,
potykamy się o przeszkody, ale nigdy się nie poddamy.
Czasu się nie cofnie, a tego co zrobiliśmy - nigdy nie żałujmy.
Życie jest za krótkie. Wykorzystajmy je w 100 procentach,
tak jakby miało jutra nie być.


wtorek, 17 stycznia 2012

Monia ogarnij się.


Dziś sama nie wiem o czym pisać ,może dlatego ,że znowu stoję na rostaju dróg .
Wczoraj tak się cieszyłam ,a dzisiaj znów mnie coś wyprowadziło z równowagi.. eh może poprostu za szybko się cieszyłam,że na jeden dzień moje myśli skupiły się na czymś innym,na tym co daje mi szczęście ,a dzisiaj wczorajszy mur jaki zdołałam sobie zbudować poprostu runął..
5stycznia napisałam do pewnej dziewczyny, a dziś dostałam od niej odpowiedź i znów głowa pełna myśli, Czy moje życie lepsze jest ,gdy jesteś obok ,czy jak Cię w nim nie ma? Czy nie lepiej byś został tylko wspomnieniem? bo zbyt dużo dostarczasz mi emocji ,a mam wrażenie ,że cała ja ,nie mam już siły.. mój organizm poprostu wysiada,a czuję ,że potrzebuje solidnego odpoczynku. Wiem,że nie lubie podejmować decyzji ,nie umiem się określić ,boję sie konsekwencji i boję się mówić o tym co czuję więc duszę to w sobie..niszcząc samą siebie. Modle się by to wszystko się skończyło bym nie bała się tego czego chce ,bym umiała zostawić to wszystko i zrezygnować z tego wszystkiego co jest dla mnie złe ,bym umiała zrezygnować z wielu osób ,ale należe do tych ludzi ,którzy się bardzo przywiązują . Więc co robię? nie palę mostu idę tak by zawsze móc wrócić na niegoo,a nie chce! Eh przecież wszystko można przeboleć .. do cholery czemu to nie może to do mnie dojść! żyjąc ciągłymi wspomnieniami daleko nie zajdę.



A rozmowa wyszła znakomicie :D ale pracę będę miała dopiero od połowy lutego .. mam nadzieje,że znajdę jeszcze jakąś oferte.

poniedziałek, 16 stycznia 2012

happy for a while -it doesn't matter



Kiedy za oknem wszystko przysypał śnieg .. marzy mi się plaża,lekki powiew ciepłego wiatru ,ogniskoo ,kiełbaski, spędzanie wieczorów z moim znajomymi jak to było za dawnych czasów.. A tu przyjdzie mi jeszcze czekać parę miesięcy.

Lato doceniam najbardziej właśnie zimą kiedy tak na nie czekam ,a jak już nadejdzie to nie biorę go pełną garścią.Choć za oknem mamy zimę ,dziś w moim sercu jest lato , jest słonecznie a ja promienieje .. Tak dziwne jest to co piszę ,gdyż ostatnio stwierdziłam,że należe do EMO people .. i fakt zrobiłam dużo głupich rzeczy ,ale dziś jestem naprawdę szczęśliwa i tak jest ku temu powód ,ale zachowam go dla siebie , prawdziwe uczucia są tylko dla nas.. Jedyni możecie się cieszyć,że na Moniki buźce znów gości uśmiech ,na jak długo nie wiem ,ale mam nadzieję ,że tak szybko mnie nie opuści.Bo to nie red bull dodał mi skrzydeł


Dziś  mam tą wiarę ,której ostatnio mi brakowało,wiarę ,że wszystko może się udać , wiarę na lepsze jutro.Dopiero dziś na chwile nie przejmuje się tym wszystkim o czym myślałam ostatnio.. i czuje się z tym lepiej , nie będę psotać sobie głowy nie potrzebnymi rzeczami ,póki mam tą siłę będę walczyć o to czego chce a przede wszystkim o samą siebie i o to by czuć satysfakcje ze swoich czynów..A jeśli jutro mi się uda wtedy będę tego pewna na 100% NIE MA RZECZY NIE MOŻLIWYCH ,nie ma poprzeczki ,której nie da się przeskoczyć .. wystarczy chcieć i uparcie do tego dążyć nawet jeśli wszyscy i wszystko jest przeciwko temu .





To chyba pierwszy taki optymistyczny post na moim blogu..napisany pod wpływem emocji, które mi właśnie towarzyszą,ale cieszę się ,że chociaż jeden dzień się taki pojawił,bo już całkiem zapomniałam jak to jest choć przez moment być szczęśliwą zapominając o tej cenie jaką muszę za to płacić ,ale teraz wyłączam mózg i nie będę o tym myśleć dopóki to samo nie zapuka ,bo wiem ,że wkońcu mnie to dopadnie ,ale chce nabrać siły do dalszej walki.

Pozdrawiam was serdecznie z gigantycznym bananem .
Moniś

Liar



Dlaczego w dzisiejszych czasach , częściej kłamiemy niż mówimy prawdę ? Jutro mam rozmowę o pracę i bardzo chciałabym ją dostać ,ale wiem,że jęsli nie będę siebie stawiać w jak najlepszym świetle to nie mam nawet szans by ją dostać.I tu w pare znowu wkracza kłamstwo .. nie mam bladego pojęcia na temat tego co będę sprzedawać w tym sklepie ,próbuję to nawet ogarnąć,ale nie chcę kłamać .. nie interesuję mnie to ,więc nawet nie umiem zapamiętać tych wszystkich nazw.. pozatym prędzej czy później to i tak wyjdzię ,że kłamię ,bo ja poprostu nie umiem tego robić ,a może i umiem? jeśli tylko musze,bo nie ma innego wyjścia ,ale nie chce już tego robić ,bo zauważyłam ostatnio ,że wszyscy nawzajem sobie kłamiemy i sami nie umiemy wytłumaczyć dlaczego to robimy.. Czasem to poprostu wchodzi w nawyk. A może kłamiemy dla dobra tej drugiej osoby? eh ja już czasem sama nie wiem co jest prawdą,a co kłamstwem ,ludzie potrafią być tacy przekonywujący ,że cięzko to odróżnić.Ale jedno wiem na pewno serce i umysł rzadko kłamią jednocześnie.
Podobno trzeba kłamać, by robić to, na co się ma ochotę. heh coś w tym jest..

sobota, 14 stycznia 2012

littleloneliness



Jest taki moment, kiedy ból jest tak duży, że nie możesz oddychać.
To jest taki sprytny mechanizm. Myślę, że przećwiczony wielokrotnie przez naturę.
Dusisz się, instynktownie ratujesz się i zapominasz na chwilę o bólu.
Boisz się nawrotu bezdechu i dzięki temu możesz przeżyć (..)
Brak powietrza to nie jedyny mechanizm. Inny to prawdziwy fizyczny ból.
Ale trzeba go sobie samemu zadać. To nie ma być ten codzienny ból towarzyszący rozpaczy.
Nie ten zaczynający się zaraz po przebudzeniu, od końca paznokcia dużego palca stopy do nasady włosów.
To ma być inny ból. Ten kontrolowany i umiejscowiony.
Zadany żyletką lub niedopałkiem papierosa. Zamieniasz przy tym swoje wewnętrzne cierpienie
Na dający się zlokalizować fizyczny ból. W ten sposób przejmujesz nad nim kontrolę.

piątek, 13 stycznia 2012

Muzyka


Jak wiadomo muzyka jest nieodłączną częścią życia człowieka. W moim życiu jest sposóbem na relaks oraz odzwierciedlenie emocji.Muzyka jest za każdym razem lekiem, na psychiczne cierpienie. Kiedy jej słucham, jest dla mnie odprężeniem, czymś co na mnie wpływa w jakiś sposób.
Odnajduję w słowach zrozumienie.. Gdybym miała wymienić wszystkie tytuły piosenek ,które towarzyszą mi od lat na pewno znalibyście mnie na wylot.. każda piosenka ma dla znaczenie i odgrywa bardzo ważną rolę w moim życiu, z każdą piosenką mam jakieś wspomnienia. Gdy czasem siedząc i myśląc o czymś chciałabym się cofnąc do tych czasów wtedy najczęściej włączam piosenke i zamykam oczy ,a wtedy w myślalch odtwarza mi się wszystko.To naprawdę działa :D Rzadko z jakimi piosenkami się ciesze ,bo najczęściej wgłębiam się w nie dopiero ,gdy jest mi źle..
Podam kilka tytułów -bardzo ważnych dla mnie z którymi wiąża się jakieś wspomnienia :) zacznę od tych smutnych.
1.NO NAME - W Strugach deszczu , słuchałam tego płacząc za moją pierwszą miłością Panem S. 2005r. ale chyba bardziej dlatego,że był na wyciągnięcie ręki ,a ja byłam nie śmiała by zrobić jakiś krok ku nie mu co później miało inny finał ,ale o tym możecie poczytać na moim wcześniejszym blogu linki zamieszcze na końcu notki. heh teraz mogę się z tego śmiać ,wtedy był niesamowity ryk.
2.Enrique Iglesias -Somebody's Me ,ta piosenka akurat była na czasie ,gdy zostałam porzuconą na maxa zakochaną dziewczyną , nie raz leżałam na ziemi i nie miałam siły wstać,akurat z tą sytuacją będzie dużo piosenek, wiadomo pierwsza miłość ,pierwsze zerwanie , każdy by to przeżył.
3.Virgin- Nie zawiedź mnie  ,oczywiście ,że nie mogło zabraknąć też Dody..
4.Green Day -Wake me up when September Ends
5.Adele- Someone like you , chyba nie muszę tu nic pisać ;] każdy rozumie.

A teraz kilka piosenke ,które towarzyszyły mi w ostatnich momentach , NAJGORSZYCH jakie mogły mnie spotkać w moim dotychczasowym życiu ,wszystkie związane z jedną osobą ,choć nie wiem jak bardzo by się zagłębiał w ich tekst i tak nie zrozumie jak to jest rozczarować się po raz 10000000000000000 ,zostać okłamanym,zmanipulowanym i tak do nieskończoności

6.No Doubt - Don't Speak -o to piosenka ,która opowiada o całej tej chorej sytuacji.
7.Mariah Carey- Without you -Tej piosenki słuchałam po moich 21 urodzinach, wciąż wywołuje u mnie te same emocje .. miało być inaczej ,miało być lepiej ,a jest gorzej niż kiedykolwiek.

Przyszła kolej na piosenki ,które przywołują pozytywne wspomnienia:
8.Doda- Nie daj się . ooo tak :D bardzo mobilizująca piosenka dla mnie.
9.Justin Bieber- Baby  dużo pozytywnych odczuć związanych z tą piosenką,najczęściej jedna wielka beka. :D
10.Pointer Sisters -Im so excited  , impreza na pokładzie i zdobyty przez nas dzbanek piwa. :D
11.Gosia Andrzejewicz- Słowa , w zasadzie smutna piosenka ,ale mam bardzo dużo ciepłych wspomnień z nią związanych.
12.Ewa Farna -Nie zmieniajmy nic  , śpiewanie na dwa głosy :D uwielbiam tą piosenke.

Teraz dominują w moim życiu inne piosenki, ponieważ teraz jestem nad przepaścią wracam do tych ,które słuchałam ,gdy było mi zle i dodaje nowe:

13.Miley Cyrus- Stay
14.Aleksandra- Popłyniemy daleko
15.Honey- Sabotaż
16.Ewa Farna -Nie przegap
17.Gosia Andrzejewicz-Pozwol żyć.
18.Shakira- Illegal

No i w ten sposób stworzyłam piękną składanke pt. "Życie Moniki opisane w piosenkach"

Wczoraj obrabiając zdjęcia Emilki słuchałam piosenki Eminema ft. Rihanna love the way you lie .Stała się dla mnie inspiracją na stworzenie zdjęcia.


"just gonna stand there and watch me burn but that's alright because I like the way it hurts just gonna stand there and hear me cry but that's alright because i love The way you lie"

Kilka zdjęć z naszego środowego babskiego wieczoru :








A dzisiaj standardowo jak to w piątek wybieramy się na karaoke ,a ja zaraz muszę obczaić najnowszy odcinek "Pamiętników Wampirów" aaaaaaa Damon <3



i obiecany link do starego bloga : Tylko błagam bez śmiechu dużo ,dołujących notek do chłopaka oraz wiersze hahaha


http://blog.tenbit.pl/monisa-akasha

czwartek, 12 stycznia 2012

fotografia




Ostatnio posłuchałam mojej kochanej J. która udzieliła mi mądrej rady. Połączyłam przyjemne z pożytecznym i pojechałam do Emilki i stworzyłyśmy sesje ,która mi się marzy. Mianowicie wampirzą sesje, tak się zatraciłam w obrabianie zdjęć ,że jest zaraz 16 a ja całkowicie zapomniałam,że muszę coś zjeść. Kocham wyzwania i uczenie się nowych rzeczy ;)  a teraz zamieszcze swoje prace i nie mogłam się oprzeć by ich nie oszkicować :D










NIE PODDAM SIĘ!!