sobota, 9 czerwca 2012
Holy shit! Nie wiem, co się dzieje? ale w moim życiu nigdy nie wiodło się aż tak :D Jestem przeeeeszczęśliwa :D Zaczynam dużo częściej myśleć pozytywnie co tak naprawdę jest do mnie nie podobne ,ale w moim życiu nigdy nie było lepiej ,a ja już dawno nie siedziałam uśmiechając się sama do siebie. Spełniają się wszystkie moje marzenia ,nawet te o których marzyłam kilka lat temu. Wczoraj wykonałam mega sesje ..nie pamiętam kiedy byłam tak zadowolona ze zdjęć, nie wymagają nawet obróbki ,pewnie dlatego,że w końcu pozowała dla mnie profesjonalistka.. niestety nie umieszczę ich na blogu ,gdyż za dużo w nich nagości :P Udało mi się nawet wieczorem sfotografować emocje panujące przy oglądaniu meczu EURO niestety nie za bardzo mam pojęcie o co w tym wszystkim chodzi pozatym ,że są dwie bramki i trzeba do nich strzelać :D jednakże nawet mi się podobało ,że strzeliliśmy chociaż jedną bramkę :D Właśnie przed chwilą kliknełam i zakupiłam sobie buty na które czaiłam się od marca :D yeee w końcu są moje. Zdecydowanie muszę przestać kupować ciuchy ,bo nie mam gdzie ich upychać już :D Każdemu z osobna życzę miłego weekendu :) ja swój spędzę na robieniu i obrabianiu zdjęć :)
środa, 6 czerwca 2012
save the world
Świat schodzi na psy .. W dzisiejszych czasach ludzie są strasznie znieczuleni.. sama nie wiem ,czy ja zareagowałabym w jakiś sposób gdyby komuś działa się krzywda, wszystko zależy od sytuacji ,ale na pewno gdyby ktoś źle się poczuł to bym pomogła ,a nie zostawiła na pastwę losu. Ludzie mówią " a zostaw go ,pijany jest" ,a skąd to wiedzą? " a co nie widzisz jak leży?!". To ,że człowiek leży nie znaczy ,że pijany! Nie mam pojęcia ,gdzie w nas samych podziały się pokłady człowieczeństwa. Mnie wczoraj spotkała ta przyjemność odczucia na własnej skórze tą obojętność ludzi na cudze nieszczęście ,peace n love everybody! Bóg nakazał nam się miłować .. wcale nie jestem jakąś super religijna do kościoła prawie wgl nie chodzę, jutro jest procesja i może bym poszła ,ale mi się nie chce :D Jednak może to tylko odrębne jednostki do których ja się zaliczam swoje dobro stawiają na samym końcu ,zawsze uczucia innych są ważniejsze ,ich potrzeby .. nie tyczy się to tylko bliskich,ale również tych których nie znamy. Wiele osób choruje na różnego rodzaju śmiertelne choroby my też możemy im pomóc . Ludzie są pieprzonymi egoistami i tyle! Jeśli ludzie się nie zmienią to nie chce wiedzieć co to będzie za kilkadziesiąt lat.
That's all xoxo M.
poniedziałek, 4 czerwca 2012
Make dreams come true
To będzie nie typowy post na moim blogu o pewnej znanej młodej blogerce ,która odmieniła moje życie. Nigdy nie byłam podatna na to co gdzieś przeczytałam,czy wyczytałam,ale dzięki tej dziewczynie uwierzyłam w to,że nie ma rzeczy nie możliwych . Zagłębiłam się w kilka wywiadów po 100 razy przeczytałam jej bloga i w końcu pewnego dnia umieściła interpretacje swojej piosenki Sabotaż i od tego dnia wszystko się zmieniło.. pomyślałam sobie ,że życie jest naprawdę krótkie i trzeba walczyć o swoje tak długo ,aż się to osiągnie. Honorata Skarbek jest na to najlepszym przykładem .. bo najważniejsze to spełniać się ,robić to co się kocha.. ŻYĆ TAK JAK CHCEMY ,bo zależy to tylko od nas. Nikt nie ma prawa dyktować nam jak mamy żyć. Zrobiłam pierwszy krok ,w końcu udało mi się! Nadszedł czas by rozłożyć swoje skrzydła ,by pozbyć się rzeczy, które przytrzymują mnie na dole.. Teraz swoim wspaniałym aparatem będę mogła uwieczniać i pokazać jak bardzo cieszę się życiem. Poniżej umieszczę kilka zdjęć z wczorajszego wypadu ,które udało mi się uwiecznić .. Chciałam bardzo podziękować Honoracie za to ,że szeroko głosi o tym jak ważne jest spełnianie własnych marzeń i pokonywanie swoich słabości dlatego w sobotę wybrałam się do najbliższego sklepu moodo, gdzie zakupiłam sobie t-shirt HONEY ,są tak genialne ,że chyba kupie sobie jeszcze 2 :D a teraz czas na zdjęcia z pierwszej sesji wykonanej moim aparatem , jestem pod wrażeniem tego co potrafi.
wtorek, 29 maja 2012
Mamy dzisiaj piękny dzień ;-) nawet ja dzisiaj ładnie wyglądam :P dlatego,że w końcu sobie pospałam.. Wczoraj zanim się położyłam zgrałam sobie zdjęcia do wywołania , doszłam do wniosku ,że wywołam to co chce i formatuje komputer wypieprzającym wszystko co mam na dyskach.. Nie można wiecznie żyć wspomnieniami..Come on! Nie wiedziałam nawet ,że jestem aż tak bardzo wrażliwa.. wczoraj pomimo zmęczenia mój mózg pracował za dobrze zdecydowanie to pewnie dlatego ,że obejrzałam film " Jestem Bogiem" i coś podłapałam ,choć myślałam ,że moja mózgownica nie łączy się z bazą jak go oglądałam i tak wrzucając te zdjęcia z folderów w jeden konkretny.. parę lat śmigneło mi przed oczami jak migawki.. i taki jakiś ścisk w sercu poczułam,moja głowa już wybiegła daleko w przyszłość dodając mi oczywiście dodatkowych odczuć zimnego potu ze stresu.. " Błagam nie każ mi czekać na to odczucie miesiącami! wolę to poczuć teraz odchorować ,bo nawet za rok nie uodpronię się na to co i tak mnie czeka,wole mieć to z głowy.. Pokaż mi to szczęście do cholery! Zrób to raz ,a potem wszystko zniknie .. i wtedy ja już więcej nie chce widzieć i słyszeć o tym. Na tą okazję specjalnie napiszę wiersz i cały dzień będę słuchać i śpiewać najnowszą piosenkę Cher LLoyd ,rzucę swoja abstynencje złożoną wczoraj upiję się i będę biagać boso w najładniejszej sukience jaką mam w swojej szafie jak w lipcu 2010 r,a potem położę się spać i zacznę nowy dzień ,bo w życiu czasem trzeba sobie pozwolić na żałobę."
poniedziałek, 28 maja 2012
Ostatni weekend Maja
Rzadko zdarza mi się opisywać dzień,ale dla samej pamiątki opiszę swój ostatni weekend majowy .. :) Ostatnimi czasami trzeba było po prostu wyciągać siłą do szkoły,a że miałyśmy przed ostatni zjazd trzeba było ruszyć dupskoo :P tym bardziej,że miałam egzaminy.. i tak jak od pierwszego roku studiów nie siedziałam do końca zajęć tak w ten weekend wytrzymałam do samego końca .. siła wyższa ,musiałam :) w sobotę odrazu z rana miałam 1 egzamin potem z dziewczynami udałyśmy się na Gdańsk :D trochę sobie po wspominałyśmy ,po obgadałyśmy :P wieczorem jak wróciłam do Redy z Patulcem zakochańcem to przejechałyśmy się z Karoliną przy muzyce disco disco ,zapomniałam całkiem o istnieniu piosenek ,które leciały z jej odtwarzacza.. Nie lubię tych weekendów. kiedy jestem ograniczona czasowo więc spędziłyśmy razem tylko godzinkę i trzeba było iść spać, wysypianie ostatnio nie jest mi pisane ,bo nie mam na to po prostu czasu ,jestem zdania ,że wyśpię się w grobie ,ale w sobotę nawet makijaż nie był w stanie zatuszować mojego zmęczenia i patrząc w lustra mówiłam sama do siebie fuuuuj Monia jaki z Ciebie brzydal :P przynajmniej wiadomo,że nie wpadam w samozachwyt..Wracając do ograniczeń.. wiem,że strasznie zaniedbałam swoje wszelkie znajomości,a w zasadzie to olałam wszystkich.. poza Justyną z którą rozmawiam prawie codziennie :P choć też zdarza mi się do niej nie dzwonić przez max dzień więcej bez rozmowy z nią nie wytrzymam :) za bardzo ją kocham <3 na co mi jakiś facet jak mam taką wspaniałą przyjaciółkę ,która daje mi wszystko czego potrzebuje .. to najważniejsze zrozumienie ;-) Zawsze stanie po mojej stronie ,nawet jak wie ,że to ja zawiniłam ..Dostanę opr ale i tak potem się zastanowimy jak rozwiązać problem. Reszta praktycznie schodzi na dalszy plan ,to pewnie dlatego,że nie mają playa :P W tygodniu żyję pracą.. w weekendy też nią żyję ,ale w snach . Cieszę się bardzo ,że poznałam takich wspaniałych ludzi jak Ci ,z którymi pracuję.. Zaczynam się tak z nimi zżywać ,że gdyby mi wstawili łóżko do biura to za pewne innego życia bym nie miała w ogóle poza telefonicznym :D zresztą i tak mam jeden dzień na dwa tygodnie dla innych i dla siebie. Prace stawiam na pierwszym miejscu i szkołę a potem inne inności .. już nawet zaplanowałam sobie mega konkretną wycieczkę dla siebie i jeszcze paru kobietek ,zero facetów.. ALL DAY ALL NIGHT PARTYY :D. Ok teraz niedziela najlepszy dzień z całego weekendu :D kolejne egzaminy tym razem 3 :D ,2 zaliczone na 5 :D i najlepsza na świecie ludzka stonoga jaką odegrałyśmy na Emisję i higienę głosu ,zdjęcie umieszczę na koniec notki .. Szkoda,że został jeszcze tylko jeden zjazd ,bo już zaczyna mi brakować tych ryjców :) szkoda też ,że na sam koniec otworzyli restauracje nie daleko naszej szkoły ,bo brakowało takiego miejsca gdzie tanio można zjeść obiad. I tak Moniek wytrzymał wczoraj na uczelni uwaga do godziny 20 :) co można nazwać cudem ,ale mając egzamin o 19.30 trzeba było wytrzymać chcąc nie chcąc . I tak pisząc teraz tą notkę popijając kawą i wyglądając jak 1000 nieszczęść coś czuję ,że szybko się zestarzeje :P a mając 25 lat będę wyglądać na 50 haha :D
Pozdrowionka :*:*:*
czwartek, 24 maja 2012
Pink Power
Subskrybuj:
Posty (Atom)






