poniedziałek, 30 kwietnia 2012
aún hay algo de amor
Na zewnątrz zaczyna się robić coraz piękniejsza pogoda ,aż nie chce się siedzieć w domu tylko jak najbardziej pragnie się wykorzystywać dzień na robię pożytecznych rzeczy,takich dzięki którym będziemy spełnieni. Weekend majowy praktycznie cały mam zaplanowany ,każdego dnia mam coś ciekawego do zrobienia, w końcu mam czas by spotkać się z dawno nie widzianymi przyjaciółmi ..już dawno nie czułam się tak dobrze jak teraz.. warto rano wstać lewą nogą by usłyszeć to co ja dzisiaj w słuchawce ;-) Jak można siedzieć smucić sie i wkurzać ,gdy dookoła spotyka Cię tyle pozytywnych rzeczy, miłych niespodzianek i ludzi których znasz od tylu lat potrafiących Cie jeszcze czym zaskoczyć co zdawało by się nie możliwe.Doceniam te robaczki świętojańskie ,które mimo,iż nie raz je rozczarowałam wciąż przy mnie trwają i te robaczki ,które mnie rozczarowały ,dla których czasem bywam mega wredna też doceniam nawet bardziej :*
http://www.youtube.com/watch?v=kAvMav3TOAE
Słuchałam tej piosenki kilka lat temu a dokładnie całą ostatnią klasę licealną ;-) i wciąż jak ją słucham migają mi przed oczami różne miłe wspomnienia ;-)
wtorek, 24 kwietnia 2012
we must have a story with a happy ending
Użyj swoich oczu tylko aby patrzeć na mnie
Uzyj swoich ust tylko aby całować moje
Jesteśmy gałęziami tego samego starego drzewa
Możesz się śmiać tylko jeśli będziesz się śmiał ze mnie
Możesz płakać tylko dla mnie
poniedziałek, 23 kwietnia 2012
April
Ostatnio brakuję mi czasu dla samej siebie ,ale jak tylko uda mi się wykroić cokolwiek dla mnie to wykorzystuje to w 100% na pewno na różne babskie rzeczy ,których nie robiłam wcześniej ;-) Fascynujace dla mnie są rzeczy ,które robię po raz pierwszy :D Czasem sama do siebie się śmieje ,bo mam wrażenie ,że jestem niczym Krzysztof Kolumb ,który odkrył Amerykę a dla mnie małe błachostki są właśnie taką Ameryką. Jednak czy to ważne co się odkrywa? ważne jaką przynosi to fascynację ,satysfakcje i ile radości :D Cieszę się z tego ,że nie tracę czasu na głupoty ,nie marnuje pięknej pogody tylko wręcz przeciwnie daję słońcu zagościć w moim pokoju i nie tylko ;-) Zdecydowanie nie mogę doczekać się dnia ,kiedy będę mogła wszystkie słowe plany ,które mam w głowie wprowadzić w życie :D
czwartek, 19 kwietnia 2012
Stwierdzam,że akurat ta wiosna ma na mnie zaskakujący dobry wpływ :) Mianowicie obudziła się we mnie nie znana mi dotąd chęć tworzenia :D Od kiedy pamiętam mam wciąż ten sam problem ubzduram sobie coś w mojej głowie ,a potem szukam tego latami.Najczęściej znajduję to ,co jest pocieszające ,a może poprostu przyciągam to myślami :D Tym razem mam w sobie tyle zapału,że chciałabym wymyślone przeze mnie bluzki szyć sama :D hihi.. w tym wszystkim jest jednak jeden mały problem :( -brak czasu. Jednak ,gdy stworzę coś na pewno się tym pochwale. :D Mam teraz taki szał machen ,że myślę nad zmianą koloru włosów. Kolor trochę oklepany ,ale przez przypadek znalazłam w internecie dziewczynę ,która totalnie mnie zauroczyła .. Zakochałam się w tym kolorze do tego stopnia ,że ciągle nad nim rozmyślam,ale jednak brak mi jaj ,by to zrobić :P może kiedyś ;) kto wie :D
Tak ,a teraz zdjęcie z serii Monia w swoim żywiole ;)
Tak ,a teraz zdjęcie z serii Monia w swoim żywiole ;)
poniedziałek, 16 kwietnia 2012
;)
Ups zaniedbałam troszkę bloga ,to wszystko dlatego ,że moje życie diametralnie się zmienia i nie chce o tym pisać ,by nie zapeszać ;) by też w przód się nie cieszyć . Ważne ,że dużymi krokami zbliżam się ku drodzę na której dawno nie byłam mianowicie odżywam ,czuję już grunt pod stopami,a czasem policzki mnie aż bolą od śmiechu. Mam ochotę skakać ,biegać ,jeździć na rolkach :D Nie jestem już 100% zdrowa ,ale wiem,że najgorsze za mną ,na tym etapię mogę powiedzieć ,że cieszę się z tego wszystkiego złego co mnie spotkało ,ponieważ czuje się silniejszą osobą niż byłam wcześniej. Potrafię już odróżnić ziarna od plew,czego wczesniej niestety nie umiałam uczynić . Jest jeszcze coś co bardzo chciałabym zmienić,ale wierzę w to,że mój czuwający anioł stróż zrobi z tym coś ;-), choć mam wrazenie ,że już przykłada do tego rękę :D
piątek, 23 marca 2012
spring time
Tak wiem dawno nic nie pisałam w swoim internetowym pamiętniku,a przecież założyłam go po to by z upływem czasu wracać tu i widzieć jak się zmieniłam czytając swoje wpisy. Niebawem upłyną dwa miesiące od kiedy zaczęłam nowy rozdział w swoim życiu..od tej pory zmieniło się dużo rzeczy, powoli zmienia się również mój światopogląd :) .. Czuje ,że jestem na dobrej drodze ,ale są też minusy widzę ,że coraz to więcej rzeczy zaczyna mnie irytować i niestety,ale nie mam wpływu na nie,a to denerwuje mnie jeszcze bardziej.Dlaczego? Bo Monika chciałaby mieć wszystko pod kontrolą ,ale to tak nie działa ,teoretycznie zdaję sobie z tego sprawę, jednak praktycznie wciąż walczę o to by czerpać satysfakcje ,że wszystko jest tak jak powinno, tak jak chce by było. Mam jednak nadzieję ,że odpuszczę ,bo nie można zmieniać świata i ludzi na siłę. Zaczęła nam się piękna wiosna ,moja ulubiona pora roku ,która motywuje do działania , dzięki promieniom słonecznym mamy więcej siły i chęci do życia. Wiosna zawsze kojarzy mi się z rozkwitem miłości .. na ulicach dużo par tryska radością ..spacerują ,trzymając się za rękę co mogę powiedzieć ? zazdroszczę :P :) Jestem o to zazdrosna ,bo ja też bym tak chciała :D ,ale w moim życiu są teraz ważniejsze rzeczy na 1 miejscu jest walka o samą siebie ,a gdy już osiągnę ten cel to wtedy może znajdzie się w moim sercu miejscu dla kogoś ,kto wniesie w moje życie świeżość i przede wszystkim da mi szczęście i miłość na która zasługuję . ;-)
środa, 7 marca 2012
Jestem niezniszczalna.Codziennie rano ,gdy się budzę powtarzam sobię,że co mnie nie zabije to wzmocni. zasypiam z tą myślą i tak przeżywam każdy kolejny dzień.
Tak więc na pozór pozostaję niewzruszona i niezawisła, pod skórą niosę huragany. Chciałabym chcieć wrócić do bezrefleksyjnych czasów, kiedy najprostsze komunikaty do mnie nie docierały, kiedy nie przetwarzałam najbardziej banalnych informacji. Byłam głuchym, niewidomym, głupim i upartym dzieciakiem. Teraz nagle oddano mi wzrok i słuch, oddano mi moje zmysły, ale czy nie jest już za późno? Niczym Stachura pytam czy "jest już za późno"? I niczym Stachura odpowiadam sama sobie, że "nie jest za późno". To ludzie rządzą tym światem .. a tylko i wyłącznie od nas zależy to czy chcemy postępować tak jak oni ,czy według własnych zasad. my decydujemy o tym, co stanie się dzisiaj, jutro, pojutrze. Podstawą jest chyba posiadanie dobrego planu na życie, jakiejś najprostszej koncepcji pomysłu, strategii. Przecież możemy życ, jak chcemy. Pytanie tylko...czy chcemy? ja chce,wiec działam ;-) Nie pozwolę by ktokolwiek znów wkradł się w moje życie tylko po to by w nim namieszać ,oświadczam iż kilka mostów zostało już bezpowrotnie spalonych.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




