Powered By Blogger

poniedziałek, 20 lutego 2012

pieces of me


Jak tylko wstałam rano..miałam ogromną potrzebę stworzenia czegoś, czułam ,że jestem właśnie w tym momencie artystycznie natchniona więc cokolwiek stworze będzie miało jakieś głębsze znaczenie. I tak o to odpaliłam o dziwo wcale nie photoshopa ,a zwykły prosty program do obróbki zdjęć picasa i stworzyłam swoje wizje która uroiła mi się w głowie. W szkole często interpretujemy / interpretowaliśmy wiersze ,opowiadania, cytaty i wtedy padało pytanie co autor miał na myśli? Więc co Monika chce wam przekazać przez to zdjęcie? Jej stan emocjonalny,to co czuje w środku.. Jak widać tło stanowi to samo zdjęcie jak to które jest w 4 kawałkach ,jest to akurat całkiem przypadkowa liczba ,nie ma ona żadnego znaczenia ;) poprostu było mi tak wygodniej :P Do tego jest to mój portret,ale sprzed prawie 2 lat.. Jest to bardziej ukazanie tego,że jeśli podrzemy zdjęcie nawet po sklejeniu nie bedzie już takie samo ,tak jak z sercem które jest po zawale .. blizny zawsze zostaną. Ja podarłam Monike z 2010r. ,bo ona już nigdy nie będzie taka sama ,choć gdzieś wspomnienie o niej zostanie we mnie na pewno.. może bardziej jako nauczka ,że podejmując pewną błędna decyzje w tamtym roku ,w tym musiałam podjąć zupełnie inne działania ,z którymi też nie do końca się zgadzałam do nie dawna,ale za błędnymi decyzjami idą konsekwencje ,które trzeba ponieść. Choćbym chciała wrócić do tego czasu ,gdy to zdjęcie było zrobione ,bo zapobiegłabym temu wszystkiemu co się stało ,to jest to nie możliwe ,gdyż czasu nie da się cofnąć .. możemy jedynie w myślach cofać się i gdybać ,jednak w rzeczywistości się to nigdy nie stanie. W tym momencie można tylko żyć tak by nigdy więcej nie popełniać tych samych błędów. Kawałki tego zdjęcia ,gdy złączymy z sobą uzyskamy ten sam portret,oczywiście z śladami zniszczenia. Wniosek: Jestem teraz rozdarta ,ale wierzę ,a w zasadzie to jestem o tym przekonana,że nie należy żyć przeszłością ,oglądać za siebie i kierować sentymentami.  Jeśli ktoś pewnych rzeczy nie umie docenić w miarę szybko to jest to po prostu jego indywidualna sprawa. Pozbieram te skrawki rozdartej Moni i nie będę ich sklejać ,bo zawsze będę pamietać co spowodowało to zniszczenie .. Nie będę trzymać starych śmieci po prostu zrobię miejsce na nowe.. o wiele lepsze zdjęcia ,bo człowiek się zmienia , różne doświadczenia jakich nabywa przez całe życie, go kształtują..  Jeszcze na to nie jestem gotowa ,bo chce to wszystko w sobie samej ukoić ,ale miałam odwagę by wyrzuć te kawałki do kosza. Teraz usiądę wypije kawę i pomyślę co dalej ,bo głowę mam pełną planów.. i o dziwo nawet chęci ,a co najważniejsze mam motywację ;-)

P.S. Wiem,że ta notka przeczy zupełnie temu co pisałam w tych kilku wcześniejszych ,ale nawet w ciągu 24h może wydarzyć się coś co puści z dymem to nad czym pracowaliśmy ,Życie wystawia nas wciąż na próbę.. Znów upadłam ,ale tym razem na cztery łapy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz