sobota, 4 lutego 2012
żyję cicho
Wczoraj spędziłam bardzo miło czas z Emilką z którą nie będę się teraz widywać ,gdyż od poniedziałku -ZACZYNAM PRACĘ !! :D a co weekend będę musiała przyjeżdżać do Gdańska bo,albo mam zjazd ,albo egzamin. Dzisiaj niestety też tam muszę jechać. Mam egzamin na który nic kompletnie nie umiem. Zastanawiam się czy nadejdzie taki dzień ,że wkońcu zacznę się uczyć na tych studiach ,choć chyba będę musiała,bo w zasadzie to już koniec ich mam :P Brat zrobił mi dzisiaj wyśmienitą pobudkę przez niego mam migrenę i tak jak staram się ograniczać zażywanie leków przeciwbolowych to musiałam wziąść ketonal przez tego dupka. Zachciało mu się być fuckin' rock star i napieprzać w tą gitare. Ja jestem bardzo tolerancyjna ,ale to jego granie czasami nie pozwala normalnie funkcjonować we własnym domu.
Dziś mam bardzo zły humor ,więc radzę nie podchodzić i najlepiej żeby nikt nie dzwonił,bo nawet nie odbiorę , nie mam ochoty rozmawiać o pierdołach ,albo udzielać wywiadu ,bo tylko to ostatnio robię . "Cześć co robisz? a co będziesz robić? a z kim? a od której ,do której? a będziesz co pić? a co? a co robisz w niedziele?" KUUUUURWA! jak będę uznawała za słuszne co chce i komu powiedzieć to powiem i wcale nie ukrywam nic ,ale coraz bardziej nie chce żeby ludzie tyle o mnie wiedzieli. Nauczyłam się żyć po cichu i wcale nie chcę wypływać na głębię ,wygodniej siedzi mi się na dnie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



na pierwszym zdjeciu nie bylo Ci zimno? :D skad jestes, ze dojezdzasz do Gdanska? :D a ogólnie, to swietny blog! :D wpadnij do mnie :* obserwuj, jesli Ci sie blog podoba (: masz twittera? followujemy sie? :D twitter.com/viktoriapoland
OdpowiedzUsuń