Kobieta zmienną jest ;)
przez długi okres miałam ciemne włosy w zasadzie od urodzenia jestem brunetką ,ale sama nie wiem w którym kolorze mi lepiej.. po ostatnim eksperymencie uświadomiłam sobie,że zdecydowanie wole blond,może to dlatego,że tyle lat w ciemnych eh poprostu mi się przejadł ten kolor.
Od 2006-2008r.
Moja pierwsza decyzja o zmianie koloru na jaśniejszy mianowicie faza na karmelowe refleksy jakoś natchneła mnie na to "Tila Tequila" widziałam z nią program na MTV i zwariowałam na punkcie jej koloru włosów :-)
2009r. Moje pierwsze podejscie ku blond włosom :D
kolejna zmiana po niespelna 2 miesiacach a raczej brak wyboru ,gdyż nie polecam bawić się w fryzjera w domu :D nie udane farbowanie rozjaśniaczek i małe rozlane żółtko na głowie :D
kolejne podejscie do blondu pasemkami :D ah i moje dlugie wlosy niestety poniszczone
I już od tamtej pory tylko jednego koloru się trzymałam,skóciłam włosy za ramiona ,ale oczywiście znowu potrzebowałam odmiany więc wrociłam do brązu
Odczułam,że źle się czuje i wygladam nie korzystnie ,jakbym była przygnębiona zrobiłam sobie grzewke ,ale nawet to nie pomogło więc zrobiłam już 3 podejście do koloru w którym czułam się najlepiej..
Moje włosy bardzo na tym ucierpiały .. od ponad roku nie urosły nawet cm wręcz odwrotnie zaczeły się kruszyć i nie pomagały mi już nawet najlepsze odżywki :( więc musiałam ściąć włosy choć długo się przed tym broniłam
Spodobała mi się fryzura Anety Zając serialowej Marysi z "Pierwszej Miłości" ale wachałam się bo nie wiedziałam,czy bedzie mi pasować taka asymetryczna fryzura ostatecznie zmotywowałam się po obejrzeniu powtórki "Top Model" gdzie uczestniczki przechodziły metamorfozy i nie które w krótszych włosach wyglądały bardzo fajnie nie które kobieco,seksownie i drapieżnie więc zaryzykowałam, ale nikt mnie nie uprzedził,że posiadanie krótkich włosów to jedna wielka męczarnia.. i najmniej połgodziny układania odpowiedniej fryzury i ,że ręka boli od wywijania szczotką ,miałam dość więc modliłam się by mi włosy już odrosły dobrze,że czasem można oszukać nature :D więc przedłużyłam je sobie ,a co tam..
jednak to jest chyba jeszcze bardziej męczące niż układanie włosów na szczotke trzeba uważac przy czesaniu ,przy nakładaniu odrzywki ,wymagają mega pielęgnacji aż to znudzenia ,popisu jeżeli chodzi o sposob uczesania też nie ma ,gdyż widoczne były mikroringi stwierdziłam,że ściągam ten badziew ale wytrzymałam 2mce czyli całe wakacje i tak o to doszłam do wniosku ,że narazie dam im odpocząc :D













fajny blog, oby tak dalej :) obserwuję i zapraszam do mnie:D
OdpowiedzUsuńWg mnie w czarnych włoskach ci najpiękniej :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)