Z pewnością nikogo nie zdziwi fakt ,iż znowu zaczełam palić, także niestety marny ze mnie wzór do naśladowania.. eh złamałam się, a w zasadzie to dokonałam takiego wybrałam.Wybrałam mniejsze zło poprostu .. z mojej perspektywny było mniejszym.Robię kolejne podejście do rzucenia i tym razem sama,ale najpierw muszę się uporać z innymi problemami ,a już brakuje mi tchu.
Czasem przechodzi mnie jakaś myśl i mam ochotę o niej napisać na blogu ,a potem wyparowywuje i jak zaczynam coś pisać to głowę mam pełną myśli i robię selekcje -o tym nie będę pisać ,o tym też nie , może o tym ee nie :D i tak o to piszę nie wiadomo o czym :P mam nadzieje,że nie będę się żalić .. staram się nie myśleć o nie których rzeczach,nie zawsze się udaję ,ale "nie chce o tym gadać".Mam nadzieje,że będę mogła tu opisać moje 4 podejście na pj.. taa nie zdałam znowu ,a w zasadzie to też nie do końca tak było
To był mój najgorszy egzamin ever ,egzaminator nazywał się Michał F. był taki miły i fajny,a raczej takie stwarzał pozory na samym początku .. Nie chcę już podchodzić do tego ,nie mam na to siły,ale jak nie zdam w przeciągu tego pół roku rezygnuje przysięgam i JESTEM GŁUPIA wgl najgorsza ,ale mam DOOOOOŚĆ! nie chcę iść drogą ,która mnie zabija.. ale przede wszystkim muszę wyzbyć się swojego pesymizmu. A gdyby istaniała taka możliwość to chciałabym nie czuć.Wczoraj Pati mnie wyciągneła na Ladies Night do Gdyni.. nom nawet fajnie było ,ale jakoś tak hmm to nie to czego bym chciała.peace&lov

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz