Powered By Blogger

środa, 11 stycznia 2012

Prawda o prawdzie jest taka... że rani. Wiec klamiemy.


Miałam wczoraj ochotę napisać wszystko co siedzi we mnie ,ale z pewnością większość by uznała ,że to prowokacja , sposób zwrócenia na siebie uwagi,więc musze w dalszym ciągu kumulować to w sobie.. chyba,że wybuchne ,ale w jaki sposób to wyraże tego nie jestem w stanie powiedzie. Nie potrzebuje troski od innych ,a szczególnie od osób ,które doprowadziły mnie do tego stanu .I tak wiem,że nie zdają sobie sprawy ,że swoimi czynami ranią innych ,choć myśle,że uświadomienie ich również nic nie da.. i tak będą o robić i tak ,ale uwaga kij ma dwa końce i to się na nas odbije..baa! może nawet z podwójną siłą. Jak mówią "jak dasz palec to potem będą chcieli całą rękę" w moim wypadku -dałam palec ,obcieli rękę i uciekli,ale chyba poraz pierwszy nie mam zamiaru o tym mówić w czym jest problem. Usłyszałam ostatnio bardzo mądrą rade : "Mów innym tyle ile uważasz za słuszne, nigdy nie mów nikomu tego co ktoś może wykorzystać przeciwko Tobie ,nawet chłopakowi" i tu się nasuwa mądry cytat "vide cul fide -patrz komu ufasz"..
Mogą uważać mnie za dziwaczke ,ale nigdy nie zrozumiesz co tak naprawdę siedzi w środku człowieka, czym się kieruje ,dlaczego wiedząc ,że ogień parzy..wskakuje w niego.
Najlepsze jest robienie dobrej miny do złej gry.. jeśli nie chcesz by inni widzieli to co rozrywa Cię od środka. 
Oglądając filmik na youtube gen.Mikołaja Przybyła nawet bym nie pomyślała,że za chwile będzię chciał odebrać sobie życie, niby nic na to nie wskazywało ,bo tak jak napisałam wyżej Nie wiesz co siedzi we wnętrzu. Czasem nie ma sie już po prostu siły,ani na łzy ,ani na złość a tym bardziej na uśmiech. Każdy inaczej radzi sobie ze stresem i zawsze ,ale to zawsze jest granica wytrzymałości.
Traktuj innych tak jak sam chciałbyś być traktowany.


 A teraz już o czymś innym ;) ostatnio spodobało mi się przerabianie zdjęć,które przypominają szkice.. mam nadzieję ,że nie będę ciągle takich wrzucać ,choć to bardzo prawdopodobne :D tak jak z ciuchami ,totalnie zwariowałam na punkcie koszul w krate i rozglądam sie tylko za takowymi ;) Moja mama zaczeła dokarmiać jakiegoś kota którego nazwała Ambroży i tak Ambroży jak Romeo wystaje pod naszymi drzwiami do ogrodu i nas obserwuje i miałkuje :P

~~'~~

Bo nigdy nie myślisz, że ostatni raz jest ostatnim razem. Myślisz, że będzie więcej. Myślisz, że masz wieczność, ale nie masz. Potrzebuję znaku, że coś się zmieni, potrzebuję powodu, żeby iść dalej. Potrzebuję jakiejś nadziei.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz