Obiecałam dokończyć to co zaczełam na temat mojej drogi zgubienia wagi. Cóż mogę powiedzieć zawsze ważyłam mniej wiecej 55kg ,czasem 52 różnie to bywało wiadomo ;] Potem zaczełam tyć w bardzo szybkim tempie i nie umiem znaleźć przyczyny. Pamiętam jak siedziałam na lekcji i spodnie tak mnie obcierały ,że nie mogłam wysiedzieć ,aż wkoncu je odpiełam i miałam obszurowane do krwi :( Musiałam zacząć kupować większe ciuchy ,bo rozmiar 36 był stanowczo za mały zdarzało się tak,że jak kupiłam spodnie to miałam je 2 tygodnie ,bo obcierały się między udami ,i trzeba było je wyrzucać. Byłam strasznie nie wymiarowa , moje piersi osiągneły skandalicznie wysoki rozmiar.. i w żaden sposób nie mogłam ich zatuszować. Po studniówce w komentarzach na profilu mojego kolegi z klasy , mój kolega napisał :" No Moni się trochę przytyło" i to mnie wtedy dobiło cały wieczór przepłakałam i wtedy postanowiłam wziąść się za siebie i dać z siebie 100% byle tylko być chudą,i tak się zaczeła moja droga. Na początku zmieniłam swoje nawyki żywieniowe czyli zero alkoholu,słodyczy,smażonych rzeczy,chleba,ziemniaków no powiedzmy ,że w porównaniu do tego jak jadłam to to była głodówka. Moje odchudzanie zamieniło się w obsesje, która wyniszczyła mój organizm tak bardzo ,że nie umiem doprowadzić go do porządku i chociaż jem już normalnie i wcale się nie odchudzam nie mogę przytyć.. może dlatego,że jeszcze wciąż się tak naprawdę hamuje.Nie napiszę ,ani też nie powiem tego nikomu jak to się stało,że tak schudłam ,bo nie ma się tu czym chwalić. W akcie desperacji robimy dużo różnych głupich rzeczy ,a tym bardziej jak na czymś nam zależy.
Ostatnio w internecie znalazłam diete baletnicy podobno się na niej chudnie ,ale czym naprawdę musimy sobie wyrządzać taką krzywdę za cenę tego,żeby się dobrze czuć ,żeby się podobać sobie i innym? Hm ja nie akceptuje siebie ani zewnętrznie ani też wewnętrznie. I nie wiem co mogłoby sprawić,żebym uwierzyła w swoje własne JA. Dziewczyny jeśli chcecie schudnąć naprawdę nie niszcząc swojego organizmu zapiszcie się na jakiś wodny aerobik ,pochodźcie na siłownie i udajcie się do dietetyka,bo diety te tzw. "słynne stosowane przez celebrytów" to jeden wielki shit.
xoxo



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz