Po obejrzeniu po prostu nie mogłam się otrząsnąć.
Film mega poruszający i szczerze to nieźle działa na psychikę... Najbardziej dotyka to, jaki jest autentyczny, a to o ironio jest też najbardziej przerażające. W każdym razie poszperałam tu i tam i odkryłam wywiad, w którym Jan Komasa(reżyser;>) wspomina, że jego osobistą inspiracją do nakręcenia filmu był artykuł sprzed 2lat zamieszczony w 'Wysokich obcasach'. Ten oczywiście również przeczytałam (oto link ;)) By the way, tekst jest o samobójczyni, redagowany przez jej matkę[...] (kto chce niech przeczyta, bo moim zdaniem tego się po prostu nie da streścić...).
Dużą wspaniałomyślnością wykazał się Komasa, kiedy podczas kręcenia filmu osobiście skontaktował się z matką tej dziewczyny. Sam przyznaje, że to dzięki niej film jest taki autentyczny. Przede wszystkim ona uświadomiła go, że nie wszystkie problemy wynikają z jednego źródła.
W pierwotnej wersji film w 100% obwiniał za śmierć Dominika(Jakub Gierszał) jego (filmowych) rodziców. Pani Malarowska jak widać nieco to skorygowała ;), wyjaśniła mu też, że pomimo, iż bardzo się starała i kochała córkę nie zdołała jej uchronić przed...śmiercią samobójczą.
O przyczynach, skutkach i zapobieganiu temu - można jeszcze wiele debatować, jednak psychologiem nie jestem (i nie zamierzam być;>) więc nie będę się tu mądrzyć. Jedno jest tylko pewne: nie ma dobrego rozwiązania, leczenie jest trudne, a jeśli ktoś ma ochotę pomóc to niech najpierw wyłączy tą cholerną znieczulicę i przestanie patrzeć na innych ludzi, jak na gówno... Cóż to tylko taka moja mała dygresja...
Ten film wszedł do kin ok.rok temu, a wciąż wzbudza we mnie coraz to większe zainteresowanie i fascynację...
Szczerze? To jest to jeden z naprawdę niewielu polskich filmów, które warte są więcej, niż poświęcenia tych kilku godzin leżenia na kanapie przed telewizorem, czy "siedzenia" na necie i tych kilkunastu złotych wydanych na bilet...
Oglądając film zastanawiałam się, ile osób zrozumie jego przesłanie.
Jak mogę wnioskować po reakcjach niektórych - niewielka garstka.



mysle ze wiele osob zrozumialo przeslanie..kazdy jednak zrozumial w swoj wlasny sposob xox
OdpowiedzUsuńMnie również się film podobał, jest ciężki ale daje do myślenia
OdpowiedzUsuń